kwi 17 2011
Męska broń, poczta kwiatowa!
Wieczna rywalizacja płci, ciągłe tarcia, jakie mają miejsce między mężczyznami i ich partnerkami sprawiają, że związki są bardzo dynamiczne i może właśnie dlatego takie interesujące. Mężczyźni i kobiety to dwa różne światy, dwa sposoby postrzegania rzeczywistości, zupełnie odmienne, a jednak doskonale się uzupełniające. Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus – powiedzonko to, doskonale oddaje damsko – męskie relacje. Niemniej to właśnie te różnice, a także chęć odkrycia, co tak naprawdę myśli i czuje ta druga strona sprawia, że odmienna płeć niezmiennie nas fascynuje. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni dysponują całym arsenałem broni, bardzo przydatnej w codziennych potyczkach. Dzięki tej broni mogą zdobyć chwilową przewagę nad przeciwnikiem, przynajmniej do momentu, aż ten użyje własnej tajnej broni, wyciągnie asa z rękawa. Już w starym kinie nieodżałowany Eugeniusz Bodo, przebrany za kobietę śpiewał nieprzemijający i wciąż aktualny szlagier „sexappeal, to nasz broń kobieca” i trudno odmówić racji temu stwierdzeniu. Panie mają głęboką świadomość władzy nad mężczyznami, jaką daje właśnie urok i czar kobiecy, obietnica odkrycia rąbka tajemnicy, błysk pończoszki, czy też kobieca bezradność i poszukiwanie wsparcia silnego, męskiego ramienia. Panowie dają się zazwyczaj złowić na te przejawy kobiecości i uwielbiają być w ten sposób uwodzeni. Natomiast męską bronią w walce z damskim przeciwnikiem, jest poczta kwiatowa. Typowo babska przypadłością jest słabość do kwiatów. Kobiety uwielbiają dostawać kwiaty, chcą być nimi wręcz obsypywane i nawet te najtwardsze rozpływają się w ciepłym uśmiechu na widok bukietu. Za pomocą kwiatów mądry mężczyzna może bardzo wiele ugrać, osiągnąć więcej niż było by to możliwe, gdyby stosował wyłącznie urok osobisty, choć ten ostatni jest oczywiście również niezbędny. Poczta kwiatowa, to broń zaczepno – odporna, skuteczna w wielu sytuacjach. Panowie, którzy chcą uwieść kobietę stosują pocztę kwiatową jako zwiad – wysyłając bukiet kwiatów mogą łatwo zorientować się w zamiarach wybranki, zobaczyć jak przyjmie ona ich zaloty, czy jest nimi zainteresowana. Po otrzymaniu bukietu kobieta musi przecież jakoś zareagować – choćby podziękować darczyńcy, będzie więc szukała okazji do kontaktu, a to z kolei jest świetna okazja dla mężczyzny, by roztoczyć już osobiście czar i przejść do następnego etapu znajomości – może na przykład zaproszenia kobiety na kolację? Poczta kwiatowa ułatwia również utrzymanie uczuć kobiety na wymaganym poziomie, kiedy związek już trwa. Panowie zazwyczaj nie są zbyt wylewni, ale panie potrzebują ciągłego potwierdzenia, że nadal są kochane, wciąż atrakcyjne, że ich partner ciągle o nie zabiega. Bez takich deklaracji, panie często czują się niepewnie w związku, co ma przełożenie na sposób, w jaki traktują partnera. Dzięki niewielkiemu wysiłkowi, jakiego wymaga wysłanie kwiatów, mężczyźni mogą wybrnąć z tej sytuacji, zaspokajając tą potrzebę adoracji u partnerki bez strat własnych. Ale to jeszcze nie wszystko. Poczta kwiatowa doskonale nadaje się do tego, by za jej pomocą uzyskać przebaczenie obrażonej damy, jeśli coś się narozrabiało. Po pierwsze, łatwiej wtedy uzyskać to wybaczenie, bo bukiet kwiatów wprawia kobietę w lepszy nastrój, czyni ja bardziej skłonną do negocjacji pokojowych. Po drugie skruszony grzesznik nie naraża się na bezpośredni kontakt z rozdrażnioną partnerką, ale spotyka się z nią dopiero po wstępnych negocjacjach, za pośrednictwem kuriera – wówczas opadły już pierwsze emocje, kwiaty częściowo załagodziły sprawę i teraz łatwiej będzie uzyskać przebaczenie, bez narażenia, życia, zdrowia, czy honoru mężczyzny.
Komentarze są wyłączone